Zapraszamy do spędzenia Świąt Wielkanocnych w Hotelu Mikołajki Leisure & SPA. Wyjątkowa atmosfera, wyśmienita kuchnia i chwile pełne relaksu nad malowniczym jeziorem.
To idealna propozycja zarówno dla gości hotelowych, jak i mieszkańców Mikołajek, którzy szukają miejsca na rodzinne, spokojne i smaczne świętowanie bez wielogodzinnych przygotowań w domu.
Lokalne wędliny i kiełbaski
Polskie sery
Pasty i dania z jajek
Selekcja warzyw i owoców
Barszcz biały
Pasztet z dziczyzny
Jajka faszerowane
Sałatka jarzynowa
Domowa biała kiełbasa
Babka wielkanocna
Sękacz mazurski
Pieczeń rzymska
Tradycyjna szynka wędzona
Stacja live cooking
Koktajle owocowe
Świeże pieczywo
Kawa, herbata, soki
Restauracja Yachtowa z widokiem na jezioro Mikołajskie — wiosna na Mazurach w pełni rozkwitu. Żadne zdjęcie nie odda tego nastroju.
Sękacz, pasztet z dziczyzny, lokalne wędliny — autentyczna kuchnia mazurska na świątecznym stole. Bez kompromisów jakościowych.
Po śniadaniu — spacer do centrum, promenada nad jeziorem, budząca się wiosna. Idealny plan na świąteczny poranek bez pośpiechu.
Dzieci do 12 lat w obniżonej cenie. Bogaty bufet z propozycjami dla najmłodszych — coś dla każdego pokolenia przy jednym stole.
Tradycyjne Święta bez wielogodzinnych przygotowań. Więcej czasu dla bliskich, mniej stresu — dokładnie tak powinny wyglądać Święta.
Możesz wybrać śniadanie w Niedzielę Wielkanocną, w Poniedziałek lub zarezerwować oba dni — w zależności od Twoich planów.
Spędźcie Święta Wielkanocne w otoczeniu natury i elegancji — tradycja spotyka się z luksusem. Uroczyste śniadanie wielkanocne, relaks w SPA, animacje dla dzieci i mazurskie jezioro za oknem.
Sprawdź pakiet i rezerwujCztery dni pełne kreatywnych zajęć, zabaw i niespodzianek — dla dzieci w każdym wieku. Program animacji jest częścią pakietu pobytowego.
Program animacji jest zawarty w pakiecie pobytowym Wielkanoc na Mazurach. Harmonogram może ulec niewielkim zmianom — aktualny program dostępny jest w recepcji.
Klasyczne zabiegi pielęgnacyjne i unikalne rytuały inspirowane tradycjami z całego świata. Każdy zabieg to chwila harmonii dla ciała i umysłu.
Zabiegi SPA ›Relaks bez limitu czasowego — sauna sucha (90–120°C), sauna solna, łaźnia parowa, misy do moczenia stóp i podgrzewane ławy. Strefa dla dorosłych.
Świat Saun ›Basen ze strefą dla dorosłych oraz brodzik dla najmłodszych z kolorową zjeżdżalnią w kształcie słonia. Ciepła woda i rodzinna atmosfera.
Basen ›4 nowoczesne tory kręglarskie z automatycznym liczeniem punktów oraz dwa stoły bilardowe w Marine Club — idealne na wieczorną integrację.
Kręgle 89 zł/h/tor · Bilard 49 zł/h/stół
Profesjonalne centrum fitness z widokiem na zieleń, czynne całą dobę 7 dni w tygodniu.
Bezpłatnie dla gości hotelowych
Przestronna sala z drewnianym placem zabaw, uroczym tipi i kolekcją drewnianych zabawek. Bezpieczna przestrzeń — czynna codziennie 7:00–22:00.
Bezpłatnie
Specjalnie dobrane masaże i zabiegi z naturalnymi produktami dla dzieci w wieku 4–14 lat. Mali goście poczują się jak prawdziwe księżniczki i rycerze.
Zabiegi dla dzieci ›Profesjonalne animacje pod okiem doświadczonych animatorów — podczas gdy dzieci się bawią, Ty możesz spokojnie odpocząć w SPA lub przy jeziorze.
Hotel stoi przy Alei Spacerowej — kilka kroków od promenady nad jeziorem, rynku i portowej mariny. Wiosenny spacer wielkanocnym porankiem to niepowtarzalne przeżycie.
Hotelowe rowery miejskie — trasy wzdłuż jezior, przez lasy i mazurskie wioski. Mazury budzą się wiosną w pełnej krasie.
Szczegóły w recepcji
Apartamenty Lake View z dostępem do pomostów i możliwością cumowania łódki. Jezioro Mikołajskie to brama do szlaku Wielkich Jezior Mazurskich.
W Marine Club wieczór pełen świetnej muzyki — w piątek 4 kwietnia. Wstęp bezpłatny, bawimy się do 02:00.
Piątek 4 kwietnia — Marine Club
Region, w którym spędzasz święta, ma własne, wielowiekowe tradycje wielkanocne — inne niż gdziekolwiek indziej w Polsce. Warto je poznać.
Warmia i Mazury to wyjątkowy region na mapie Polski — dwie krainy o oddzielnej historii i tradycjach. Historycznie Warmia była katolicka, Mazury ewangelickie, a ich wielkanocne obrzędy różniły się, choć przenikały się wzajemnie. Wiele zwyczajów, wspólnych dla obu krain, zanikło po 1945 roku — warto je jednak znać i pamiętać.
Na Warmii i Mazurach jaja barwiono naturalnymi barwnikami — wywarem z łupin cebuli, kory dębowej, mchu, pączków brzozy czy pędów żyta. Wzory wydrapywano lub nanosono woskiem szpilką i zapałką.
Gotowe pisanki wieszano na gałęziach drzew, by dobrze rosły, albo zakopywano przy progu domu, wierząc że chronią przed złymi mocami. Skorupki przechowywano przez cały rok — miały zapewnić rodzinie powodzenie.
Na Warmii i Mazurach nie znano śmigusa-dyngusa. W Poniedziałek Wielkanocny grupy młodzieży chodziły po wsiach, smagając rózgami z jałowca, wierzby lub brzozy — zrywanych kilka tygodni wcześniej i wstawianych do wody, by zdążyły się zazielenić.
Chodzących po smaganiu nazywano wykupnikami — od każdej osoby zbierali wykup: jaja, ciasto lub kiełbasę, śpiewając humorystyczne pieśni. Od smagania można było się wykupić, ofiarowując najpiękniejszą pisankę.
Wbrew temu, co znamy dziś, dawne śniadanie wielkanocne było bardzo skromne — twarożek, masło, chleb i kilka rodzajów ciasta. Na obiad serwowano gęsty ryż z masłem, jaja na twardo i śliwki gotowane w cukrze.
Dopiero wieczorna kolacja była wystawna — na stół wchodziły szynki, wędliny, boczek i pieczony drób. Jajko służyło też jako waluta w tradycyjnych zabawach: kto zebrał ich najwięcej, musiał na koniec rozbić najtwardsze o własną głowę.
Na Warmii przed świtem chłopcy obchodzili całą wieś z gruchawkami, bębenkami i dzwonkami, budząc mieszkańców na uroczystą mszę rezurekcyjną. Krążyli od domu do domu, śpiewając pieśni i głośno wołając: „Wstańcie, Pana Boga chwalcie".
Mieszkańcy dołączali do pochodu i rosnąca kawalkada zmierzała ku kościołowi. Na mszę szło się obowiązkowo na czczo. Po Niedzieli Wielkanocnej rodziny spędzały ten dzień wyłącznie ze sobą — sąsiadów nie odwiedzano.
Przed 1945 rokiem nie święcono pokarmów — ani na Warmii, ani na Mazurach. Zamiast tego święcono ogień, wodę i świece. Przed kościołem kapłan rozpalał ognisko, w którym palono stary przydrożny krzyż — zebrane węgle i popiół miały właściwości lecznicze.
Ze stągwi ustawionych przed kościołem wierni zabierali poświęconą wodę, którą kropiono wnętrza domów i dodawano do kąpieli dzieci. Chłopcy z kołatkami chodzili po wsi, śpiewając „Któryś za nas cierpiał rany" i zbierając ciasto lub jajka.
Baranek był najważniejszym symbolem Wielkanocy na Warmii — z przekłutym i krwawiącym bokiem widnieje do dziś w herbie regionu. Wypiekano go w specjalnych foremkach z ciasta lub marcepanu i stawiano na zielonej łączce.
Kilkanaście dni przed świętami gospodynie wysiewały do płaskich naczyń len, pszenicę lub jęczmień — kiełkujące ziarna tworzyły żywą dekorację stołu. W Niedzielę Wielkanocną o świcie niektórzy szli do płynącej na wschód wody, by obmyć twarz i ręce — wierzono, że zapewni to zdrowie i urodę na cały rok.
"Jak widzimy, mimo upływu lat, wiele tradycji nadal jest zakorzenionych w naszym świętowaniu Wielkanocy. Może już nie smagamy nikogo jałowcem i nie palimy najstarszego krzyża w okolicy, ale mimo to nie zapomnieliśmy o tym, że Wielkanoc to czas dla rodziny i okres odradzania się życia."
"Widok na jezioro podczas śniadania wielkanocnego to coś, czego nie zapomnimy. Atmosfera, jedzenie i obsługa — wszystko na najwyższym poziomie. Wrócimy na pewno."
"Sękacz mazurski i pasztet z dziczyzny na wielkanocnym stole — to jest właśnie to, czego szukaliśmy. Prawdziwe regionalne smaki w pięknej oprawie."
"Dzieci były zachwycone animacjami, dorośli mieli czas na spokojne rozmowy przy świątecznym stole. Idealne rozwiązanie dla całej rodziny."
"Po śniadaniu spacer po centrum Mikołajek i wiosenne Mazury — lepszego świątecznego poranka nie mogliśmy sobie wyobrazić. Polecamy z całego serca."
Masz inne pytanie? Zadzwoń lub napisz — odpowiemy szybko.
Napisz do nasLiczba miejsc jest ograniczona. Nie czekaj do ostatniej chwili — zarezerwuj Wielkanoc nad jeziorem już dziś.